Przy przystanku kolejowym Lublin Ponikwoda powstanie węzeł przesiadkowy. – W komentarzach oraz mediach społecznościowych można zauważyć, że opinie mieszkańców na temat tej inwestycji są w dużej mierze negatywne – zauważył autor bloga Kolej na Lublin.
30 czerwca Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie podpisał umowę z firmą Strabag na budowę węzła przesiadkowego przy przystanku kolejowym Lublin Ponikwoda. Oprócz samego węzła przebudowany zostanie również układ drogowy, m.in. rozbudowana zostanie ulica Trześniowska oraz powstanie nowa droga dojazdowa. Cała inwestycja ma zostać zrealizowana w ciągu 18 miesięcy.
Autor facebookowego bloga Kolej na Lublin zauważył, że „w komentarzach oraz mediach społecznościowych można zauważyć, że opinie mieszkańców na temat tej inwestycji są w dużej mierze negatywne”.
– Aby zrozumieć źródło krytyki, wystarczy spojrzeć na obecny rozkład jazdy. W kierunku centrum miasta, czyli stacji Lublin Główny, z przystanku Lublin Ponikwoda odjeżdża zaledwie 8 par pociągów regionalnych w dni robocze i tylko 5 par w weekendy. W kierunku Lubartowa sytuacja wygląda podobnie, gdzie kursuje jedynie 7 par pociągów w dni robocze oraz 5 par w weekendy. Przy tak ograniczonej liczbie połączeń wielu mieszkańców zadaje sobie pytanie, czy budowa nowoczesnego węzła przesiadkowego właśnie w tym miejscu jest dziś priorytetem – czytamy.
Autor bloga podkreśla, że sama idea budowy nowoczesnego węzła przesiadkowego jest bardzo dobra. Problem polega jednak na tym, że obecna oferta kolejowa nie zachęca do korzystania z tego przystanku.
– Najlepszym przykładem jest fakt, że pomiędzy godziną 10 a 17 występuje około siedmiogodzinna przerwa w kursowaniu pociągów w kierunku centrum Lublina. Trudno oczekiwać, aby mieszkańcy wybierali kolej jako codzienny środek transportu, gdy połączenia pojawiają się tak rzadko. Warto również pamiętać, że liczba kursów nie zależy od infrastruktury, lecz od zamówienia przewozów przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego, który zleca ich realizację spółce POLREGIO – dodaje autor posta.
W perspektywie najbliższych lat inwestycja może okazać się jednak bardzo potrzebna. Planowana elektryfikacja oraz budowa drugiego toru na linii do Lubartowa powinny zwiększyć przepustowość trasy.
– Na tym etapie nowy układ drogowy z pewnością poprawi komfort mieszkańców okolicy, a dla osób korzystających z pociągów powstanie wygodne miejsce do przesiadek między koleją a komunikacją miejską – czytamy.





























