fot. Wikipedia
Planowane uruchomienie połączeń autobusowych MZK Zamość ze Szczebrzeszynem nie dojdzie na razie do skutku.
O sprawie pisze „Tygodnik Zamojski”, który informuje, że Rada Miejska w Szczebrzeszynie nie podjęła uchwały, która umożliwiłaby realizację przedsięwzięcia. Za jej przyjęciem zagłosował tylko jeden radny, jeden był przeciw, a pozostali wstrzymali się od głosu.
Tym samym zabrakło większości niezbędnej do przyjęcia uchwały i realizacji planów uruchomienia podmiejskiej komunikacji autobusowej między Szczebrzeszynem a Zamościem.
Przygotowania do przedsięwzięcia trwały od kilku miesięcy. 8 maja prezydent Zamościa Rafał Zwolak i burmistrz Szczebrzeszyna Rafał Kowalik podpisali porozumienie dotyczące współpracy przy organizacji nowych połączeń. Zakładano, że trasę będą obsługiwać nowe autobusy elektryczne Miejskiego Zakładu Komunikacji w Zamościu.
– Planowano uruchomienie dwóch tras. Pierwsza miała prowadzić przez Wielączę i Bodaczów, druga przez Niedzieliska i Brody. Nowe linie miały uzupełnić dotychczasową ofertę transportu publicznego, w której dominują połączenia obsługiwane przez PKS Biłgoraj. Burmistrz Rafał Kowalik przekonywał, że elektryczne autobusy mogłyby zapewnić mieszkańcom tańszy dojazd do Zamościa. Samorząd Szczebrzeszyna miał uczestniczyć w finansowaniu połączeń, pokrywając koszty ulgowych przejazdów, m.in. dla seniorów i młodzieży. Wymagałoby to zabezpieczenia odpowiednich środków w budżecie gminy – informuje „Tygodnik Zamojski”.
Według wstępnych zapowiedzi nowe linie miały rozpocząć działalność 1 stycznia 2027 r. Do obsługi tras rozważano wykorzystanie części z 12 nowych autobusów elektrycznych, które w maju trafiły do zamojskiego MZK. To 12-metrowe pojazdy marki MAN, wyprodukowane w Starachowicach, o zasięgu przekraczającym 300 km na jednym ładowaniu. Zakup autobusów wraz z infrastrukturą do ich ładowania kosztował około 45 mln zł. Znaczną część inwestycji sfinansowano z Krajowego Planu Odbudowy.






























