Jak zmienia się świat krótkodystansowców w Polsce

Polskie Linie Lotnicze LOT przechodzą jedną z najbardziej dynamicznych transformacji floty w swojej nowożytnej historii. Jednym z elementów tej zmiany jest stopniowe wycofywanie ze służby najstarszych odrzutowych samolotów regionalnych z rodziny Embraer, w tym bazowego modelu E170, który przez ponad dwie dekady stanowił fundament krajowej i europejskiej siatki połączeń przewoźnika. Maszyny te, goszczące niemal codziennie na lotniskach regionalnych i stołecznych, na stałe wpisały się w krajobraz polskiego lotnictwa cywilnego.

Wycofywanie najstarszych Embraerów nie jest dziełem przypadku, lecz przemyślaną strategią modernizacyjną. Narodowy przewoźnik przygotowuje się bowiem na przyjęcie zupełnie nowej generacji wąskokadłubowych samolotów – nowoczesnych Airbusów A220, na które LOT złożył duże zamówienia. Nowe maszyny zaoferują wyższy komfort podróży, lepszą ekonomię oraz znacznie mniejszy ślad węglowy, co wpisuje się w globalne cele zrównoważonego rozwoju lotnictwa. Choć model E170 odchodzi na zasłużoną emeryturę, w powietrzu wciąż można spotkać jego większych braci z rodziny E-Jet (takich jak E175, E190 czy nowoczesne E195-E2), które – mimo, że ich dni też są już policzone – w dalszym ciągu obsługują połączenia krajowe i europejskie.

Omawiając ewolucję floty krótkodystansowej PLL LOT, nie sposób nie wspomnieć o innych niezwykle charakterystycznych maszynach, które jeszcze niedawno obsługiwały pasażerów na krajowych i regionalnych trasach – kanadyjskich samolotach turbośmigłowych Bombardier Q400 (znanych szerzej jako De Havilland Canada Dash 8). Dla mnie są o tyle szczególne, że to właśnie Q400 drugi raz w życiu leciałem samolotem i zarazem na najkrótszym swoim locie w historii – z Lublina do Warszawy. Te dwusilnikowe samoloty przez lata obsługiwały loty krótkodystansowe z niespotykaną dynamiką i efektywnością. Charakteryzujące się charakterystycznym wyglądem, głośnym warkotem silników oraz świetnymi osiągami na krótszych pasach startowych „Dashe” przewiozły miliony pasażerów w barwach LOT-u, wykonując dziesiątki tysięcy rejsów. Ich operacyjna historia zakończyła się oficjalnie na przełomie 2022 i 2023 roku, zamykając piękny rozdział regionalnych podróży turbośmigłowych w Polsce.

Podsumowując, LOT konsekwentnie dąży do unowocześnienia i ujednolicenia swojej floty. Pożegnanie wysłużonych Bombardierów oraz aktualne wycofywanie Embraerów symbolizują naturalny cykl życia floty lotniczej. Ustępujące miejsce starsze konstrukcje ustępują polu nowoczesnym, ekologicznym i wysoce wydajnym technologiom, dzięki którym polski przewoźnik może śmiało patrzeć w przyszłość europejskiego nieba. W tym przypadku mowa konkretnie o Airbusach A220. Zamówienie obejmuje 40 samolotów, dostawy zaplanowano na lata 2027–2031, z opcją dokupienia kolejnych 44 maszyn.

Tagi: