Pijany pasażer przewrócił się na peronie. To sędzia Sądu Najwyższego

fot. zdjęcie ilustracyjne

Nietypowa interwencja policji na dworcu kolejowym w Słupsku. Funkcjonariusze wezwani do pasażera z problemami z utrzymaniem równowagi odkryli, że poszkodowanym jest sędzia Sądu Najwyższego Andrzej Michałowicz. Mężczyzna miał się przewrócić podczas wysiadania z pociągu.

O sprawie pisze portal TVP Info. Do zdarzenia doszło w czwartek, 15 października tuż przed godziną 16. Kierownik jednego z pociągów zaalarmował numer alarmowy 112, zgłaszając, że jeden z pasażerów zachowuje się w sposób niepokojący. Według ustaleń TVN24 mężczyzna mógł mieć blisko cztery promile.

Skierowany na miejsce patrol policji zastał pasażera z widocznymi obrażeniami twarzy oraz wyczuwalną wonią alkoholu. Według ustaleń śledczych, mężczyzna niefortunnie przewrócił się podczas wysiadania z wagonu, uszkadzając sobie zęby.

Funkcjonariusze natychmiast udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali zespół ratownictwa medycznego, pozostając na miejscu do przyjazdu ambulansu. Karetka przetransportowała poszkodowanego na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Słupsku.

– Choć policjanci ustalili tożsamość mężczyzny, na etapie interwencji nie mieli wiedzy, że legitymuje się on sędziowską togą. Sędzia nie poinformował funkcjonariuszy o zajmowanym stanowisku ani nie okazał legitymacji służbowej. Całe zdarzenie zostało skrupulatnie udokumentowane, a ponieważ nie dopuścił się on przestępstwa ani wykroczenia, policja nie zastosowała wobec niego żadnych środków przymusu czy mandatów – informuje TVP Info.

Tożsamość pacjenta wyszła na jaw dopiero w szpitalu, gdzie personel dowiedział się od żony sędziego, kim jest poszkodowany. Dokładne stężenie alkoholu w organizmie mężczyzny nie zostało oficjalnie podane do publicznej wiadomości.

Tagi: